„Trzy razy Ty” Federico Moccia

trzy razy tyAutor popularnej powieści „Trzy metry nad niebem”, która doczekała się również ekranizacji, kazał nam trochę czekać na finał historii Babi, Giny i Stepa. Premiera finałowej części miała miejsce w maju, w idealnym czasie, by wziąć ją na długi weekend lub urlop. Sprawdzi się wyśmienicie z dwóch względów. Po pierwsze, jest to opowieść bardzo zajmująca, a zarazem lekka i przyjemna. Po drugie, książka liczy aż 800 stron. Niepotrzebne więc będzie zabieranie do walizki większej ilości powieści, gdyż ta zapewne wystarczy na cały urlop.

Gdzie jest chłopak, dla którego popołudnia bez przyjaciół i wieczory pozbawione przejażdżki na motocyklu były nic nie warte? W tym momencie Step ma nieodparte wrażenie, że czasami jego życie wcale do niego nie należy. Jak to możliwe? Dzisiaj to zupełnie inny człowiek, myślący inaczej, z innymi marzeniami, priorytetami. Za chwilę weźmie ślub, jest producentem telewizyjnym. Jednym słowem: człowiek sukcesu. Kiedy na jego drodze ponownie staje Babi, Step jest zmuszony przeanalizować wybory jakie podjął, bądź za moment podejmie. Czy małżeństwo z Gin to na pewno dobre posunięcie? Czy była dziewczyna rzeczywiście należy tylko do przeszłości i została w niej zamknięta?

„Trzy razy Ty” to zaskakująca, zabawna i wzruszająca opowieść o przyjaźni, zdradzie, miłości, wybaczeniu i cierpieniu. Książka została napisana przyjemnym w odbiorze językiem. Tłem dla tej wakacyjnej historii są bardzo realistycznie oddane Włochy. Bez trudu można namalować w wyobraźni obraz opisywanych miejsc. Warto też zaznaczyć, że w „Trzy razy Ty” pojawia się parę nowych, ciekawych bohaterów. To też sprawia, że powieść jest interesująca. Fabuła nie skupia się tylko na głównych postaciach a rozszerza na tych dotychczas nieznanych.

 

Agnieszka Miśkowiec

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Reklama