Spectrum: głos niezależnej Ameryki

spektrum kinoJuż w najbliższy wtorek rozpocznie się 9. American Film Festival. Jak co roku polecamy konkursową sekcję Spectrum – przegląd nowych tendencji i młodych talentów kina USA. W programie m.in. niecodzienne wcielenia gwiazd Hollywoodu, filmy nagrodzone na festiwalach Tribeca i Sundance czy krytyczne spojrzenie na ugładzoną wersję historii USA.

Bilety na poszczególne pokazy są już dostępne w sprzedaży on-line i w kasach wrocławskiego Kina Nowe Horyzonty.

Wybrany przez publiczność zwycięzca konkursu Spectrum otrzyma nagrodę ufundowaną przez BNY Mellon.

Diane Kenta Jonesa jest wielkim zwycięzcą prestiżowego festiwalu Tribeca (najlepszy film, zdjęcia i scenariusz). W wyprodukowanym przez Martina Scorsese kameralnym dramacie obserwujemy drobiazgowo przemyślane studium relacji 70-letniej wdowy Diane i jej 30-letniego syna Briana, uzależnionego od heroiny. Jonesowi (który jest na uznanym dokumentalistą oraz dyrektorem festiwalu New York Film Festival) udało się stworzyć intymną, emocjonującą opowieść.

Długa głupia podróż (The Long Dumb Road) w reżyserii Hannah Fidell i wg. scenariusza Carsona Mella (od 2014 roku autora serialu Dolina Krzemowa/Silicon Valley) łączy w sobie najlepsze cechy buddy movie i szalonego filmu drogi. Aspirujący fotograf Nathan (Tony Revolori, znany z Grand Budapest Hotel) wyrusza w podróż do Los Angeles. Kiedy jego samochód psuje się w małej mieścinie w Teksasie, Nat zyskuje irytującego towarzysza: z rzadka trzeźwiejącego mechanika Richarda (Jason Mantzoukas). Gwarantowana duża dawka śmiechu.

Zaktualizujcie swoje mapy: Chiny to nowy Dziki Zachód. Tak przynajmniej uważa Teksańczyk Jimmy, który w Państwie Środka chce zarobić miliony na sprzedaży urządzenia do… komunikacji z duchami. Wyreżyserowany przez Johna Maringouina Ghostbox Cowboy to szalona satyra na współczesny świat, nakręcona w hipnotycznym stylu, brawurowo zrealizowana i zmontowana.

Nie pamięta ostatniej nocy, budzi się w obcym łóżku, a na dodatek jej były chłopak wyprawia dziś imprezę zaręczynową: oto moment, w którym poznajemy Izzy. Stara miłość jednak nie rdzewieje; potrafi wyleczyć najgorszego kaca i dać siłę do realizacji rzeczy niemożliwych (choć niekoniecznie słusznych). Izzy zapieprza przez miasto (Izzy Gets the Fuck Across Town), brawurowy debiut Christiana Papierniaka, to gorzko-słodki portret pokolenia współczesnych 30-latków i energetyczny popis Mackenzie Davis (znanej m.in. z Tully czy Blade Runnera 2049).

Dawno nikt tak dojrzale nie opowiadał o samotności, niepewności i o tym, jak trudno czasem podjąć życiową decyzję. Jules światła i mroku (Jules of Light and Dark) to wyważony, subtelny debiut, w którym młode bohaterki szukają sposobu na bezbolesne wyjście z okresu dojrzewania. Daniel Laabs znakomicie korzysta z przestrzeni i „magicznej godziny”, dzięki czemu jego film wizualnie przypomina American Honey Arnold czy Uciekiniera Nicholsa.

Mistyfikator (The Great Pretender) jest dowcipną wariacją na temat utartego twierdzenia, że sztuka przenika życie, a życie sztukę. Skromny, inteligentny film Nathana Silvera to opowieść o młodej Francuzce, która – przygotowując w Nowym Jorku sztukę o rozpadzie swojego związku – nieco mimochodem wywołuje (równie straszne, co zabawne) demony przeszłości.

Nienawiść, którą dajesz (The Hate U Give) w reżyserii George’a Tillmana Jr., jeden z przebojów tegorocznego festiwalu w Toronto, to filmowy manifest i mocny komentarz na temat uprzedzeń rasowych we współczesnej Ameryce. Nienawiść… prezentuje także proces budzenia się społecznej odpowiedzialności za drugiego, nawet obcego człowieka. Oprócz wcielającej się w główną postać Amandli Stenberg, na ekranie zobaczymy też Anthony’ego Mackiego, który udowadnia, że jest znacznie lepszym aktorem niż sugerowałaby to postać Falcona z serii filmów o Avengersach.

Nie wychodź z domu (Don’t Leave Home) Michaela Tully’ego to gęsta, filmowa mikstura, czerpiąca garściami motywy z klasycznych thrillerów psychologicznych (Roega czy Altmana), a przede wszystkim – to kino atmosfery, w którym dużo bardziej istotne są tropy niż rozwiązanie zagadki, wędrówka postaci niż ich ostateczny los. Film opowiada także o katolickim poczuciu winy oraz irlandzkim Kościele i jego spuściźnie.

Choć na pierwszy rzut oka Strażniczka (A Vigilante) przypomina Kill Billa, to w rzeczywistości jest realistyczną, do bólu prawdziwą opowieścią o zwalczaniu agresji wobec kobiet przy pomocy środka, którego sensowność można kwestionować: przemocy. Film w reżyserii Sarah Daggar-Nickson to także aktorski popis Olivii Wilde, dotychczas kojarzonej bardziej z postaciami hollywoodzkich piękności.

Basta! Czas ściągnąć wiktoriański gorset i odświeżyć ugładzony wizerunek Emily Dickinson. Wyreżyserowane przez Madeleine Olnek Szalone noce z Emily (Wild Nights With Emily) to inteligentna i zabawna opowieść  o jednej z najważniejszych amerykańskich poetek. Film został okrzyknięty przez Indiewire najlepszą lesbijską komedią 2018 roku.

Tak wyglądałoby ironiczne Lśnienie nakręcone przez Wernera Herzoga. Uwięzieni (Chained for Life) w reżyserii Aarona Schimberga tytułem nawiązują do jednego z najgorszych filmów w historii kina: wodewilu w typie freak show z karłami i bliźniaczkami syjamskimi. Ta wersja iskrzy dowcipem, inteligencją i erudycją twórców. Wszystko w zestawie z cudowną kpiną z arthouse’u.

Pustynna Marfa i industrialny Teksas: oto sceneria dla współczesnego Dostojewskiego. Wolny duch (Friday’s Child) A. J. Edwardsa to historia wchodzącego w dorosłe życie chłopaka z sierocińca, zaopatrzonego na drogę przez mentorów jedynie w kilka frazesów i zdecydowanie niewystarczającą ilość gotówki. W tej trudnej i przejmującej roli zobaczymy Tye’a Sheridana (gwiazdę spielbergowskiego hitu Player One). Aktor będzie jednym z gości tegorocznej edycji American Film Festival.

Na 9. American Film Festival zapraszamy od 23 do 28 października. Pełen program i więcej szczegółów na www.americanfilmfestival.pl.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież