Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie” Ewa Zawistowska

dziadek wladekAby stworzyć powieść obyczajową, pisarz obmyśla fabułę, a następnie spędza wiele chwil przed ekranem komputera, by pomysł przeistoczył się w powieść. W przypadku pisania biografii rzecz ma się trochę inaczej. Zanim powstanie książka należy zebrać informacje, dotrzeć do osób, bez których publikacja nie byłaby pełna. O ile przy powieści obyczajowej istnieje spora szansa na wprowadzenie czytelnika w głąb przeżyć bohatera, gdyż jest to wykreowane od początku do końca, to w przypadku biografii już tak łatwo nie będzie.

Kiedy do spisania wspomnień z dzieciństwa przystępuje osoba już dojrzała, można spodziewać się, że będzie to opowieść nieco wygładzona. Inaczej bowiem patrzymy na sprawy będąc w wieku nastoletnim, inaczej jako dorośli a jeszcze inaczej w jesieni życia.

Ewa Zawistowska nie poszła jednak w tę stronę. „Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie” to książka pozbawiona wybielania przeszłości i usuwania z niej trudnych, bolesnych chwil.

Publikacja składa się przede wszystkim z rodzinnych dokumentów, listów, pocztówek, zdjęć, strzępek wiadomości, które bliscy wymieniali między sobą. Korespondencja może zaskakiwać elokwencją, żartem, czasami też delikatną i zabawną uszczypliwością. To źródło wiedzy o tej rodzinie ale również o czasach, w jakich żyli.

Ciepła powieść, pełna dystansu, prawdziwa, traktująca o wszystkim, co było istotne. Autorka przed przystąpieniem do pisania wykonała bardzo wnikliwy research. To widać na każdym kroku. Dzięki temu, że nie śpieszyła się, tylko dała sobie czas, stworzyła książkę, która jest nie tylko doskonałą rozrywką dla czytelnika, ale również wspaniałą pamiątką dla potomnych rodziny, o której pisze.

 

Agnieszka Miśkowiec

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Reklama